myśli i słowa...

Mogłabym Ci opowiedzieć o bólu...strachu...żalu i utracie Boga...
i o tym że wszystko da się zacząć od nowa..
o ludziach obłudnych do szpiku kości..
i niekochanych dzieciach,które lubią misie...

Boże...nigdy więcej mnie nie okłamuj...
Nie mów, że będzie lepiej...

W szarości koca odnajduję chwilowe bezpieczeństwo...
Najpiękniejsze wyznania w ciszy...
Na cienkiej niteczce życia,
balansuję niczym linoskoczek...

Aniele Boży, Stróżu mój...
bądź przy mnie gdy zostanę sama...
nie chcę popełnić... głupstwa...

Chciałabym wysłać swoje myśli na przesłuchanie do specjalisty...
  
 

Komentarze

  1. Angel, napisalas to tak pieknie, ze ja juz tylko - milcze ...

    OdpowiedzUsuń
  2. nie milcz....Twoje słowa są mi potrzebne...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.