niebo-piekło...
Wydaje mi się, że żyję...
nabieram powietrza w płuca...
nic prostszego...
Zanadto myślę...
nie mogę przestać produkować w głowie "przyszłych rzeczywistosci"...
nie mogę przestać wyobrażać sobie...
w ogóle nie mogę przestać...
ekshibicja absurdalnych murów poczwarkowatego umysłu...
bo jak..bo on...on..on..on...
cyrograf wspomnień podpisany...
Jakże łatwo spreparować sobie własne ograniczenia...
Czasem wystarczy trochę za długo patrzeć
w niewłaściwy punkt...
chcę myśleć o polanach szczęścia które przede mną...
tańcach boso w deszczu...
i niesfornej biedronce która zaplącze się w moje włosy...
Ktoś wie-gdzie się mnie przełącza na tryb"optymizm"?
nabieram powietrza w płuca...
nic prostszego...
Zanadto myślę...
nie mogę przestać produkować w głowie "przyszłych rzeczywistosci"...
nie mogę przestać wyobrażać sobie...
w ogóle nie mogę przestać...
ekshibicja absurdalnych murów poczwarkowatego umysłu...
bo jak..bo on...on..on..on...
cyrograf wspomnień podpisany...
Jakże łatwo spreparować sobie własne ograniczenia...
Czasem wystarczy trochę za długo patrzeć
w niewłaściwy punkt...
chcę myśleć o polanach szczęścia które przede mną...
tańcach boso w deszczu...
i niesfornej biedronce która zaplącze się w moje włosy...
Ktoś wie-gdzie się mnie przełącza na tryb"optymizm"?
Jeszcze chwila i bedzie wiosna ( niestety u mnie jutro zaczyna sie zima "stulecia"- juz podawali komunikat). A jak wiosna to i pojawi sie slonce, a pozniej biedronki beda przylatywaly tak blisko. Blisko, bliziutko. I na pewno wplataja sie we wlosy. Bedzie dobrze i radosnie.
OdpowiedzUsuńu mnie dziś mroźnie, ale słonko bardzo mocno swieci:)podchodzę do okna z kubkiem kawy i grzeję twarz przez szybę:)z drugiej strony karmnik dla ptaków...są juz tak oswojone ze nie uciekają..można z czułościa popatrzyć na bitwę o ziarenka:)kwiaty na mym parapecie jakby nie czuły zimy...mocno zielone..soczyste...tylko biedronek brakuje:)śpią jeszcze pewnie:)
OdpowiedzUsuńA u mnie -drogi zasypane, zajecia w szkolach odwolane. Ostatni taki snieg byl w 1967 roku- dawno. Pada caly czas. Moze uda mi sie zrobic jakies ciekawe zdjecia- jutro wybieram sie z aparatem w taka zawieruche :-) No i powstanie nowa notka . Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńcudownie:)z notki i zdjęć:)kocham zdjecia...zimowe są niezwykłe:)będę czekać z utęsknieniem:)może na maila mi przyślesz trochę śnieżnosci?:)
OdpowiedzUsuńDobrze Angel, nie ma sprawy! Beda sniezne zdjecia, bo zrobilam ich wiele :-)) Jutro dzieci wracaja do szkol, a rodzice do pracy. Czyli-mimo sniegu zaczyna sie normalne zycie.
OdpowiedzUsuń