czas...leczy...rany...

Często myślę o tym dlaczego nie lubię żyć...
To taka sprzeczność moja.
Rozdarcie.
Mam w sobie dużo światła.
Sporo siły.
masę optymizmu.
Całe pokłady ciepła.

Ale nie lubię żyć.

od wielu lat spotykam się z ludźmi chorymi na raka....
ostatnio znów wróciłam do wolontariatu w hospicjum....
oddałabym każdemu część swojego życia bez wahania...
Ktoś może powiedzieć ze to tchórzostwo...
Inny ktoś ze nie mam powodów by nie lubić żyć...
a ja nie wiem czy to powód,czy tchórzostwo.

Faktem jest, że trudno mi w tym świecie.
niemojo.

dlaczego tak...?

Studzę myśli....gdy są zmarznięte...mniej dotykają...mniej bolą...
zbyt mocno pozwoliłam im się ocieplić.
przez to cierpię bardziej.

Ludzie mówią,że czas leczy rany....
To nie prawda...

  

Komentarze

  1. Czas ran nie leczy. On je zabliznia. No, ale pozniej mozna spokojniej zyc. I tego spokoju Ci zycze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pytasz siebie "dlaczego nie lubisz żyć". Może żeby na nie odpowiedzieć, zmodyfikuj je nieco - "czy uważasz, że powinnaś żyć i dlaczego (niezależnie od tego czy odpowiedź jest tak czy nie)". Czy uważasz, że Twoje życie jest mniej warte od tych, którzy są już na końcu swojej drogi?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.