nie zapominaj...
Nie zapominaj o sobie...
Nie zapominaj że jesteś płynna...
że jesteś delikatna...
że jesteś silna...
że nie jesteś sama...
że jesteś kobietą Aguś.
że to jest Twój cud...nie przekleństwo.
Jesteś czysta...i piękna...
Nie ma w Tobie ani brudu..ani winy..
nie wolno Ci myśleć inaczej...
zabraniam.
Nie zapominaj że jesteś płynna...
że jesteś delikatna...
że jesteś silna...
że nie jesteś sama...
że jesteś kobietą Aguś.
że to jest Twój cud...nie przekleństwo.
Jesteś czysta...i piękna...
Nie ma w Tobie ani brudu..ani winy..
nie wolno Ci myśleć inaczej...
zabraniam.
"Nie ma w Tobie ani brudu, ani winy..." - też bym chciała przestać tak myśleć. :(Za chwile miną 3 lata.. a ja nie umiem normalnie żyć...Już jestem trzeźwa... staram sie... ale znów mi sie śni, znów budze sie z płaczem... :( Nie wiem co robić... to mnie przerasta...www.podli-ludzie.blogspot.com
OdpowiedzUsuńAda...ja od wielu lat chodzę na terapię i ciągle muszę sobie to zdanie powtarzać, bo bywają dni...takie jak ostatnio kiedy bardzo źle o sobie myślę..kiedy przejmuje myślenie sprawcy...kiedy siebie niszczę.powtarzam sobie to zdanie do zrzygania.prowadzę z sobą dialog...pytam siebie czy ja tak myślę..czy to myslenie"jego"...pytam siebie dlaczego się krzywdzę...pomaga mi terapie.tylko terapia potrafi nauczyc nas radzić sobie z takim czasem..ze wspomnieniami...pomysl o tym Ada...zanim będzie zbyt pozno.
OdpowiedzUsuńAgusiu, Chodziłam na terapie, ale bezpłatną. jak pisałam Ci w mailu kiedyś kazała mi bić w materac, wyobrazić sobie "jego" ... - już tam nie poszłam. Nie potrafiłam, chciałam zapomnieć. ale nie zapomniałam. Znów się budze z krzykiem i ze łzami. Ostatnio śnił mi się, że robił to... znowu to robił, byłam tam, on wyciągnął pistolet a ja mówie"no zabij mnie! bo dłużej tego nie zniose...- albo pójdziesz siedzieć." a potem sie obudziłam. Zasypiam znów o 5-6 rano... może Ty tez masz problemy ze snem? Może mogłabym Ci podać swój numer komórki w mailu..? a tak poza marginesem bardzo ładnie piszesz. Krótko.. ale te słowa chyba wyrażają Twoje wszystkie uczucia.. prawda?Przykro mi, że czujesz się tak źle... ja też się tak czuję... pamiętaj, nie jesteś sama..
OdpowiedzUsuńja też chodze na terapię bezpłatną...i wcale nie jest gorsza od płatnej...wszystko zalezy od psychologa, a nie od pieniedzy...serio...ja zanim trafiłam dobrze przeszłam ich kilku.moze musisz spróbowac jeszcze raz?ps.to co kazała ci zrobić Twoja terapeutka nie jest złe..to bardzo dobry sposób...widocznie nie byłaś jeszcze na to gotowa zwyczajnie.
OdpowiedzUsuńBardzo to smutne ... Trzeba chronic dzieci, miec otwarte oczy, nie bac sie. Pomagajac innym pomaga sie tez sobie. Jestes mocna kobieta. Na pewno bedzie dobrze.
OdpowiedzUsuń