rok.
minął rok odkąd mój oprawca nie żyje...
niektórzy mówią że śmierć niczego nie zmienia...
ja myślę, że zmienia...
i to wiele...
dziś jestem spokojna...
czuję się bezpiecznie.
lepiej sypiam...
mniej we mnie lęku...
chodzę na samotne spacery-bez obawy, że on mnie znajdzie...
myślę o przyszłosci...
buduję..zmieniam...
zmiany wciąż są trudne..ale mają inną jakość..inny wydźwięk...
wiele spraw,marzeń,stało się realne.
jestem ofiarą wykorzstania seksualnego...ale nie czuję się "ofiarą".
coraz bardziej lubię być kobietą.
odkrywam to,co było do odkrycia dawno temu.
z każdym dniem czuję się bardziej wolna.
Kupiłam czerwony,kobiecy płaszcz.
lubię go:)
Angel, bardzo sie ciesze! Tak, ma byc! Odkrywasz, ze kobiecosc jest piekna, ze mozesz nie tylko z siebie dac, ale i otrzymywac. No i ten czerwony plaszcz ... Zycze Ci wspanialej wiosny - w sercu rowniez jak najdluzej!
OdpowiedzUsuńW tym co piszesz jest odrobinę optymizmu. Bardzo się cieszę. Jesteś wspaniałą i bardzo mądrą osobą. Jest w Tobie tyle ciepła i miłości. Czekałam na Ciebie, bo jesteś mi bliska i nawet nie potrafię wyjaśnić jak to się stało ?! Trzymam "moje dziecko" za Ciebie mocno kciuki, wiem że wszystko będzie dobrze, bo Ty tego bardzo chcesz. :) Uśmiechnij się Kochana Angel. Ściskam i pozdrawiam.Ania.
OdpowiedzUsuńten cholerny zły dotyk. odszedł oprawca, zostawił ślady, tylko co zmienić by już nie istniały. przykrywaj radością , szaty piękne kupuj , bo jesteś kobietą , bez względu na przeszłość,Żyj więc i oddychaj , serce ludzie widzą , warta jesteś spokoju i Pogody Ducha
OdpowiedzUsuńdziękuję Julia:)pewne odkrycia wciąż dziwią mnie jak nigdy:)że coś mogę...to najczęsciej...
OdpowiedzUsuńdziękuję Ci za ciepłe słowa:*dziękuje za Ciebie tutaj:)
OdpowiedzUsuńślady nie znikną..one nieco zbledną.blizny zostaną.
OdpowiedzUsuń