trzy słowa..a moze cztery...

Widzę ciągle jak bardzo bulimia czyha na moje maleńkie potknięcie...
cztery słowa.
kilka filiżanek kawy i papierosy.
tydzień...trochę stresów..i jestem na minusie 3,5 kilograma...

jestem...
żyję...
mało myślę...
jeszcze mniej mówię...

zbieram siły...
bo nie chcę się zapaść...
  

Komentarze

  1. ~niepokonana8 lipca 2012 05:08

    Aniołku, nie poddawaj się chorobie. Potrafisz być silna, tylko w to uwierz. Ja w Ciebie wierzę :)Całuski ślę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Angel - zycze Ci sily i wytrwania. Badz dzielna i pamietaj, ze na pewno Ktos na Twoja sile czeka. Pozdrawiam Cie cieplo !

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.