bezwład...

Ciemność we mnie...
Słychać jedynie odgłosy duszy,
dla której spokój
przestaje być osiągalny...
Bezwład...
Bezgraniczny żal...


Wnioski wyskrobane na liście wyrzutów sumienia dłutem niegasnącej myśli...

A ja...?
Smutna pozytywka...
Zamknięta w metalowej klatce...
Na bezpański kluczyk…

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.