nie mam już sił...
Próbowałam...
naprawdę...
całą sobą.
Próbowałam żyć..budować...walczyć...
ile natomiast można...?
ile razy?
ile razy można stawiać ściany siebie z nadzieją na dach...podczas gdy nieustannie do środka wrzucany jest granat?
W sylwestra przyjechali państwo z pracy mojego męża..wręczyli wypowiedzenie...mąż w służbie przygotowawczej,wiec można było go zwolnić od razu...potrzebne było miejsce dla protegowanego...który przyszedł już następnego dnia.
z dnia na dzień mąż został bez pracy,środków...
z kredytem za in vitro.
nie mam już siły walczyć.
nie chcę.
chcę po prostu zakończyć ten marny żywot.
ulotnić się.
rozpłynąć...
naprawdę...
całą sobą.
Próbowałam żyć..budować...walczyć...
ile natomiast można...?
ile razy?
ile razy można stawiać ściany siebie z nadzieją na dach...podczas gdy nieustannie do środka wrzucany jest granat?
W sylwestra przyjechali państwo z pracy mojego męża..wręczyli wypowiedzenie...mąż w służbie przygotowawczej,wiec można było go zwolnić od razu...potrzebne było miejsce dla protegowanego...który przyszedł już następnego dnia.
z dnia na dzień mąż został bez pracy,środków...
z kredytem za in vitro.
nie mam już siły walczyć.
nie chcę.
chcę po prostu zakończyć ten marny żywot.
ulotnić się.
rozpłynąć...
Komentarze
Prześlij komentarz