agonia mojego ja...

Czynności pomyłkowe....
Rozszczepione udręki...
Przyśpieszone zgryzoty..
Zalewanie umysłu wrzątkiem...
markery zdarzeń..
spuchnięte oczy...

To absolutnie nieistotne

Na co dzień zbyt wiele czerni w błękicie...


czasem...
z dnia na dzień przestajemy pragnąć...
z chwili na chwilę przestajemy biec...


Komentarze

  1. Spuchniete oczy ... Uwielbienie dla czerni od zawsze ... Bieg ....To ja.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.