sen...
śniło mi się..że siedziałam z mężem w kuchni...
nagle ktoś zapukał do drzwi i od razu wszedł...
obróciłam się...i zobaczyłam mojego kuzyna.
zamarłam...
patrzył mi prosto w oczy.
zaczęłam płakać i krzyczeć
"to niemożliwe,przecież ty nie żyjesz! jesteś pochowany!nie żyjesz"
on podał mi zawiniątko które trzymał w rękach...
i powiedział tylko jedno zdanie
"I TAK SIĘ MNIE NIE POZBĘDZIESZ"...
po czym wyszedł...
odwinęłam brudną,szaro-czarną,
dziurawą szmatę...
zawinięty był w nią płód...
niewykształcone dłonie..nóżki..
duża głowa...
pierwszy trymestr...
jeszcze oddychało...
chciałam je ratować...
obudziłam się z krzykiem...
bałam się..
płakałam...
byłam mokra od potu...
poszłam pod prysznic...
zostałam tam do rana...
nagle ktoś zapukał do drzwi i od razu wszedł...
obróciłam się...i zobaczyłam mojego kuzyna.
zamarłam...
patrzył mi prosto w oczy.
zaczęłam płakać i krzyczeć
"to niemożliwe,przecież ty nie żyjesz! jesteś pochowany!nie żyjesz"
on podał mi zawiniątko które trzymał w rękach...
i powiedział tylko jedno zdanie
"I TAK SIĘ MNIE NIE POZBĘDZIESZ"...
po czym wyszedł...
odwinęłam brudną,szaro-czarną,
dziurawą szmatę...
zawinięty był w nią płód...
niewykształcone dłonie..nóżki..
duża głowa...
pierwszy trymestr...
jeszcze oddychało...
chciałam je ratować...
obudziłam się z krzykiem...
bałam się..
płakałam...
byłam mokra od potu...
poszłam pod prysznic...
zostałam tam do rana...
koszmarny sen...
OdpowiedzUsuńJeśli w miarę dokładnie opisałaś swój sen to:
OdpowiedzUsuń- zapukał - zatem wiedział, że nie jest u siebie, nie wszedł jak do siebie. Kto puka wchodząc do domu, którego jest właścicielem? Zatem wiedział i wie, że jest tylko gościem. A wszedł od razu, bo wiedział, że boisz się go. I nie dasz rady go wyrzucić.
- powiedział, że i tak się go nie pozbędziesz. Nie pozbędziesz się go tak długo, jak długo będziesz mu pozwalać się dręczyć. Choć raczej tak długo, jak długo nie będziesz umiała się temu przeciwstawić. To co napiszę to wytarty frazes, ale mi czasem pomaga - myślenie że ktoś już nic mi nie zrobi, nie skrzywdzi, nie obrazi itd. powoduje tylko, że ciągle mam w głowie tego kogoś. A lekarstwem (jak dla mnie) jest po prostu zapomnienie. Stało się, tego nie zmienisz. Ale już się nie stanie - na to masz wpływ.
Okropny sen... Koszmar. Trzeba sie szybko obudzic. Zmyc te wspomnienia. Wkrotce bedzie wiosna ( u mnie juz jest)- moze to pomoze?
OdpowiedzUsuń