nowe szanse.
nowe drogi.
nowe ścieżki.
znaki.

coś dla czegoś.
coś dla kogoś.
po coś.

nadzieja niczym zimne ognie...
oby za szybko się nie wypaliła.

Komentarze

  1. Poparzylam dlonie nadzieja ... Oj, jak bardzo mnie bola. Od wczoraj nie moge podniesc filizanki z ulubiona kawa. Od wczoraj moj swiat wyglada inaczej czyli tak jak poprzednio, zanim uwierzylam, przebaczylam, zanim przyjelam spowrotem. Dobrem slodzilam zycie. A potem zobaczylam, ze na papierku "slodzik" bylo napisane- naiwnosc. Przede mna nowe szanse, nowe drogi, nowe sciezki ,znaki ... Tylko nadziei juz nie ma bo byc jej nie moze. Wypalila sie przy pierwszym wyjawionym klamstwie, sprawdzonym numerze telefonu, przeczytanych slowach o milosci - skierowanych niestety nie do mnie ... Od wczoraj nie smakuje mi kawa. Musze zyc, bo przeciez slowa- "mamo, wrocilysmy !" nadaja sens bezsensowi dnia wczorajszego. Pomysl o mnie czasami Angel ... znow jest zle.

    OdpowiedzUsuń
  2. podziwiałam Cię za decyzję o "drugiej szansie"...
    bałam sie o te własnie sparzone nadzieja i ufnością ręce...
    wiem, że masz w sobie siłę.
    zaczniesz na nowo.
    wiem to...będziesz szczęsliwa.
    wolna.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.