zwykle się boję.

Lęk i niepewność smakują gorzko...
gorzko i cierpko.
Przeplatane są co prawda smugami słodkawej nadziei...
ale jednak są dominujące...

chciałabym zrzucić z siebie ten stan...jak drzewa liście...

widzę szerzej.
dostrzegam.
w głębi duszy szukam siły.

odmieniam emocje-
przez wszystkie możliwe przypadki.
chłonę.
pragnę.


czy mogę zrobić coś jeszcze,by się udało?
czy coś zależy jeszcze ode mnie?


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.