skrzydlate znaki zapytania...

poranek pachniał wiosną.
zielenią...
i kawą.

Anioły podchodziły pod okna w przebraniach lekkoskrzydłych ptaków...

Zamarzyła mi się niespieszność.
Twarz wystawiona na dotyk promieni...




...zasiałam pytania...
...tuż za linią rzęs...

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.