list od przyjaciółki.

Ago, Moja Kochana Ago...

...kolejny "zakręt śmierci" w twoim życiu...po życiu...po życiu...
Zabrzmię okrutnie być może,cynicznie,bezdusznie...
ale w tych sprawach trzeba być twardym,stawka jest zbyt duża...:
na tym zakręcie jesteś sama,wobec takich wyzwań stajesz samotnie,
niczym mityczny bohater,który musi zmierzyć się z "górą".
I nie możesz być słaba-musisz być silna tą tytaniczną siłą,której nie czujesz...
ale ona jest w tobie,krąży w twojej krwi.
I nie możesz być obojętna-to twój największy wróg,
"wszystko mi jedno"zostaw tym,co nie walczą,
bo mają boga,który robi to za nich,bo wystarcza im ułuda rzeczywistości,
byle do śmierci(...a grzechy zostaną im wybaczone,gdy przekroczą bramy raju).
I nie możesz się poddać-przykro mi,ale TY nie możesz się poddać,rozumiesz?
Całe zastępy tych co nie wytrzymali,co nie dali rady,tych,którzy nie dźwignęli kamienia...
oni krzyczą"TRWAJ!!!" i nie możesz ich zawieść.
Nie możesz zawieść siebie,SIEBIE,
która tyle przeżyła i jest,która zwycięża,
która była malutka,ale stała się wielka i wciąż,
z każdym dniem,rośnie w siłę.
Nie możesz zawieść tej Agnieszki z ciemnej przeszłości i tej z przyszłych dni,
które mogą być takie jasne,po prostu dobre...
Mrok przytłacza,wiem to,
odbiera oddech,sprawia,że chce się już tylko nic...
ale musisz się przemóc,odwrócić głowę...
głupia jestem,bo pewnie próbujesz...ale jest ciężko...
może jednak kolejne spojrzenia na TEN świat,dodadzą ci wiary,że warto...bo WARTO!
Przepraszam za ten egzaltowany wykład...albo nie,nie przepraszam...tak czuję,
znacznie więcej czuję i myślę...rozrywa mnie...
napisałam,bo bałam się,że później nie będę mogła ci tego przekazać...a chciałam. Jestem Ago.I też walczę...


10271511_1421473038118339_8064699043024681955_n

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.