pewnego dnia się podniosę...

„Pewnego dnia się podniesiesz.

Otworzysz lodowate oczy, wstaniesz z odrętwiałych kolan i skierujesz w drugą stronę. Będziesz patrzeć. Nie pod nogi i nie do wewnątrz – tam są tylko kamienie. Będziesz patrzeć na swoje odbicie. Na tę, którą jesteś. Na tę, którą nigdy się nie staniesz. Przestaniesz pławić się w iluzorycznych perspektywach, przestaniesz spływać w dół w postaci wielkich gorących kropli. Nie będziesz więcej żałować i stygnąć.

Bolą kolana. Wszystko chciałaś inaczej. Nie powinnaś być taka. Taka, jak inni. Nie miałaś i nie będziesz miała tak samo, jak wszyscy. Tak właśnie myślałaś, gdy postanowiłaś uklęknąć. Ale wtedy już miałaś to straszne, przerażające, obrzydliwe „tak samo”.

Świadomość zawsze przychodzi znienacka – niespodziewanie, mocno, w punkt. Nie sposób się przygotować. Tak właśnie pęka struna, rozstępuje się ziemia, urywa się życie. Nie masz już czasu, by donosić w sobie swoją odpowiedź. Jest potrzebna teraz, już, w tej sekundzie. Nie wiesz jednak, co dalej. Musisz się natychmiast przestroić, urodzić nowego człowieka. Zaakceptować to co jest, ale się z tym nie pogodzić. Zmienić kierunek, nie zdradzając siebie. Nie zdążysz. Nie chcesz się spieszyć. Targujesz się o czas na płacz, na użalanie się nad sobą, na skąpanie we łzach utraconego czasu. Jesteś pewna, że masz prawo do takiej pauzy, nie rozumiejąc, że czas – jak zwykle – porzuca swoje granice.

Tracisz siebie.
Tracisz.
Starannie rozpływasz się po to, by później zbierać się przez lata.
Mokrą szmatą. Z zimnej zalanej podłogi. Do plastikowego wiaderka. Będziesz napełniać się od nowa: dławić się zgorzknieniem, żółcią urazów, gilami wspominek lepszego losu.
Ale pewnego razu się podniesiesz.
Zobaczysz tę, którą nigdy się nie staniesz.
I staniesz się tą, która nigdy”.

K.Sultanova.

10373677_890029114346922_5366646429079358267_n

Komentarze

  1. Byc ta, ktora nigdy sie nie bylo ... Jutro odpoczywam po wielu tygodniach kosmicznych obowiazkow. Wciaz cos musialam ... Jutro nie musze nic. Juz nawet teraz nie musze nic ... Stan wielkiego odpoczynku I nicrobienia ... Jest mi to potrzebne, Ogromnie. Badz ta- ktora nigdy niebylas. Nic nie musisz. Rob to co chcesz. Dobrej nocy Angel.

    OdpowiedzUsuń
  2. odpoczywaj Julia...
    to wazne.

    ja chcę być tą..która jest w zgodze ze sobą.
    być moze to zbyt wiele :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.