zimno mi.
niespodziewanie tyle we mnie ciszy.
zastanawiam się czy z niepokoju, który tam we mnie
można coś stworzyć...
drżące wnętrze.
tam strachy mieszkają doroślejsze ode mnie.
zimnopatrzące o chłodnych dłoniach.
dlaczego on się pojawia.
przychodzi.
zasnuwa "dziś"..
"teraz"
krzywdzi.
aż do palenia w przełyku.
i zmęczenia napiętych jak postronki ramion.
powódź emocji.
aż do wymiotów.
zimno mi.
zastanawiam się czy z niepokoju, który tam we mnie
można coś stworzyć...
drżące wnętrze.
tam strachy mieszkają doroślejsze ode mnie.
zimnopatrzące o chłodnych dłoniach.
dlaczego on się pojawia.
przychodzi.
zasnuwa "dziś"..
"teraz"
krzywdzi.
aż do palenia w przełyku.
i zmęczenia napiętych jak postronki ramion.
powódź emocji.
aż do wymiotów.
zimno mi.
Komentarze
Prześlij komentarz