kołysałam się...
Nikt nie wie kiedy to się zaczęło... Tato lubił małe dziewczynki... malutkie... Lubił je rozbierać do naga..dotykać... Mama nic nie widziała..krzyczała na mnie ze jestem bezwstydna... Ja nie wiedziałam ze cos złego sie dzieje.. tato po prostu zawsze mnie rozbierał i kazał chodzić nago... Nikt nie wie kiedy sie zaczęło... Mama przygarneła mojego kuzyna..jego mama umarła... Pierwszy raz przyszedł w październiku... Moja mama mu pozwoliła..bo bał sie... Miałam 10 lat. dotykał tam gdzie nie powinien... a ja tylko płakałam.. czułam sie sparaliżowana strachem... W kolejne noce juz nie pytał mamy.. po prostu przychodził. Bardzo bolało... Miał wciąż nowe pomysły. Miałam w sobie kredki...trzonek latarki..kilka palców na raz... Krwawiłam... Błagałam by przestał... Zatykał mi usta...robiło sie tak ciemno... szeptał do ucha"jak ciocia sie dowie... pojdziesz do domu dziecka..albo do ojca"... bałam sie ojca...tak bardzo mnie bił... nie chciałam do niego wracać.. czułam się w potrzasku... Ni...
Czy ty wiesz, ze ja DZISIAJ odnalazlam piosenki Amy Winehouse ? Przez przypadek sluchalam Back to Black I zakochalam sie w muzyce ! Ja tez szukam jasnej strony zycia. Caly czas ... Pozdrawiam cie !
OdpowiedzUsuńA co jeśli ta "jasna " strona życia nie istnieje,że wydaje się nam ze takie coś jest.
OdpowiedzUsuńAmy kocham...Back in Black i Rehab najbardziej.ale teraz słucham innych dźwieków.bardziej takich które kojarzą mi sie z czymś miłym..taka listę zrobilam:) z kazdego roku od kiedy pamiętam jakąś piosenkę:) pomaga :*
OdpowiedzUsuńKasiu(nie wiem kim jesteś...ale lubię jak przybywasz:) ...
OdpowiedzUsuńjest jasna strona zycia...
ja jej juz kiedys doswiadczyłam...na dosc dlugo...
potem runął mój świat...
i nastąpiła znów cimnośc...
teraz mój świat jest znów w kawałkach...ale czuję jak prześwituje przez nie jasność.
we mnie ona tez jest.
mogę ją znaleźć.
muszę ją znaleźć.
inaczej nie przeżyję.
To,ze na chwile zaswieci slonce nie oznacza,ze bedzie ladny dzien. Nie twierdze,ze zawsze jest ciemnosc predzej bym obstawiala ze jest szaro.
OdpowiedzUsuńKiedys mialysmy okazje pisac ale nie tutaj,bylo kuedys jedno miejsce gdzie mozna bylo napisac o wszystkim.
Ja nie doswiadczylam chwilowego slonecznego dnia...chwili. ja doswiadczylam szczesliwych lat. Jasnych. Nie mowie ze latwych..ale jasnych..i wielobarwnych.
OdpowiedzUsuńDoawiadczylam tez barw i swiatla w sobie. Wiem ze jest. Tylko nie zawsze potrafie je wydobyc. Wiem ze mozna.i ze ja potrafie. Pokolorowac szarosc. Ty tez potrafisz. Wiem to...
Ps.jaki nick?
Moj kasia84
OdpowiedzUsuńJa doswiadczylam jasnej strony zycia. Wielkiej radosci, milosci, przyjazni, chwil, ktore zapamietam do konca mego istnienia. Ta jasnosc trwala- nieprzerwalnie 13 lat. A pozniej -ciemnosc, ktora mnie przerazila, bo nie wiedzialam gdzie mam isc, co robic ... Zostaly mi po Jasnosci - Dwa Najwazniejsze Promienie, ktore wskazuja mi droge, abym nie pobladzila, abym szla dalej do celu. bo przeciez kazdy cel musi miec ... Dla mnie jeszcze nie swieci slonce ... ale wiem przeciez, ze nie moze ciemnosc trwac wiecznie.
OdpowiedzUsuń