jestem...nawet jak mnie nie ma...

Od 6 tygodni jeatem w szpitalu. Dlatego zniknelam z bloga. Brak sil. Brak wszystkiego. Odezwe sie jak wroce. A Tobie Julio dziekuje za pamiec i cieplo :*

Komentarze

  1. Nawet jak nie ma widocznych, to są. I mają Cię w opiece. Te Skrzydlate w Białych Kieckach Stróże. Życzę powrotu do zdrowia i sił, aby wszystko co trudne i boli przemieniło się w radość, siłę, moc, chęć i spełnienie.
    Wysyłam dobre myśli do Ciebie. Od czasu do czasu rozgoszczą się u Ciebie. Zdrowiej..i uśmiech wypuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie wiesz jak sie ciesze, ze dalas znak... Cokolwiek sie dzieje ...dobrze, ze jestes. Widzisz- ja tez jestem ... mimo wszystko. Ciesze sie I trzymam kciuki- niech bedzie dobrze. Najlepiej jak moze byc ... Dziekuje ci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Angel - co bys powiedziala na to, abym polecila Ci cos pieknego ? Jak bedziesz chciala I miala czas, checi ... posluchaj tego. Wejdz na strone Langusta na palmie- I posluchaj jego glosu ... posluchaj tego, co on mowi. Jezeli nie bedziesz chciala - to ok, Jezeli to cie bedzie denerwowalo, lub zwyczajnie tego nie chcesz- to tez ok. Ale daj sobie szanse na posluchanie chociaz jednego odcinka " Plasta Miodu". Slucham tego codziennie- przed praca. Tak jak teraz. Wieczorem nie moge,bo nie mam czasu. Tak wiec Angel - podaje ci plaster miodu , moze on pomoze ? Pozdrawiam cie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.