młoda staruszka.

Byłam dziwna.
Miałam dziwne marzenia.
taka stara dusza uwięziona w młodym ciele.
moje koleżanki marzyły o lalkach...ja o rodzinie...
moje rówieśnice chciały nowe ciuchy,
ja błękitne ściany w swoim pierwszym mieszkaniu.
One szukały chłopaka...
a ja marzyłam o starości we dwoje.
One o wielkich miastach, światłach,karierach...
ja o dzieciach.

One "muszą nauczyć się żyć" z dziećmi
i dobrymi,choć nudnymi mężami.
Ja muszę nauczyć się żyć bez dzieci
i bez męża.

SONY DSC

Komentarze

  1. Bez dzieci, bez meza ... Przeciez byl ostoja ,pomagal ... Niech ten rok skonczy sie I nastanie Nowy- lepszy dla nas wszystkich. Nawet nie wiesz Angel- jak zycze ci tego " nudnego " meza I rozkrzyczanych dzieci. Zycze ci codziennosci, do ktorej tesknisz a ktorej inni posiadajac- nie potrafia docenic. Zycze Ci Domu, w ktorym bedziesz miala na kogo czekac. Jestem z Toba, chociaz fizycznie bardzo daleko ... Pozdrawiam Cie Angel. Jeszcze tutaj zajrze przed Nowym Rokiem.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.