Dawca pamięci...
taką okładkę filmu widziałam...
brzmi ciekawie...
w końcu pragnąc niepamięci..mogłabym chcieć tez innej...
od dawcy...
mogłabym wtedy
ze spokojem słuchać
ciszy o smaku malin...
palcem po parze wypisywać obietnice cichobrzmiące...
wygwizdywać kolorowe sny w powietrze o świcie.
Dziś mam w sobie przerębel ogromny.
Zimno.
I strach...że popęka do brzegu....
brzmi ciekawie...
w końcu pragnąc niepamięci..mogłabym chcieć tez innej...
od dawcy...
mogłabym wtedy
ze spokojem słuchać
ciszy o smaku malin...
palcem po parze wypisywać obietnice cichobrzmiące...
wygwizdywać kolorowe sny w powietrze o świcie.
Dziś mam w sobie przerębel ogromny.
Zimno.
I strach...że popęka do brzegu....
gdybys zapomiala, robilabys wszystko aby pamietac...
OdpowiedzUsuńnie da sie niepamietac...
nie da sie zapomiec...
da sie natomiast z tym zyc... z
pamiecia...
bo nie wszystkie wspomnienia wymagaja wymaznia...
wierze ze sa i te dobre.
Zycze Ci duzo ciepla w serduszku
Jak Ty pieknie piszesz ... " cisza o smaku malin". Zycze Ci Angel spokoju I radosci. Niech sie spelnia ...
OdpowiedzUsuń