wiosenne nienasycenie.
moje myśli bywają zielone niczym pierwsza trawa...
moja ulubiona piosenka pachnie krojoną gruszką
i smakuje sokiem z pomarańczy,
który cieknie strużką po nadgarstku...
moje serce jest mieszanką nieprzewidywalności i niedookreślenia....
jak spojrzenia skradzione między -jestem..a jesteś-
wspomnienia budowane na nowo...
otulone smużką dymu z papierosa, widokiem przygasającego grilla, rozmów do rana,i piosenek w akompaniamencie gitary...
wspomnienia o rześkim zapachu, deszczu w lesie...
i niesfornych kosmyków włosów...
nowe blizny zaczynają się goić.
moja ulubiona piosenka pachnie krojoną gruszką
i smakuje sokiem z pomarańczy,
który cieknie strużką po nadgarstku...
moje serce jest mieszanką nieprzewidywalności i niedookreślenia....
jak spojrzenia skradzione między -jestem..a jesteś-
wspomnienia budowane na nowo...
otulone smużką dymu z papierosa, widokiem przygasającego grilla, rozmów do rana,i piosenek w akompaniamencie gitary...
wspomnienia o rześkim zapachu, deszczu w lesie...
i niesfornych kosmyków włosów...
nowe blizny zaczynają się goić.
Zapachnialo wiosna, ale I pojawila sie nadzieja, strumyk radosci ... Jak milo Angel ! I niech tak bedzie caly czas. Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuń