wiklinowy szałas...
`Zbuduję wiklinowy szałas koło Twoich wrót,
I zawezwij tam mą duszę.
Pisząc wiersze o potępionej miłości
Wyśpiewam głośno, nawet w środku nocy,
Wykrzyczę Twe imię w szczyty
I niech pomruk wiatru je rozniesie`
Przybądźcie, przybądźcie , o wy duchy, karmiciele zabójczych myśli,
Z płci mej mnie wyzujcie i napełnijcie mnie od stóp do głowy nieubłaganym okrucieństwem!
Zgęśćcie krew w moich żyłach: Zatamujcie wszelki w mym łonie przystęp wyrzutom sumienia,
By żaden poszept natury nie zdołał wielkiego mego przedsięwzięcia zachwiać ..
Zbliżcie się do mych piersi, przeistoczcie w żółć moje mleko, wy, śmierci niosące potęgi,
Które niewidzialnie krążąc. Na szkodę świata czatujecie! Spuść się, ponura nocy, oblecz się w najgęstszy dym piekieł,
Aby mój sztylet nie ujrzał rany przez siebie zadanej i niebo, Przez nie dość ciemny kir mroku przejrzawszy,
Nie zawołało "Stój"!
Ps: Przecież jestem! ..
I zawezwij tam mą duszę.
Pisząc wiersze o potępionej miłości
Wyśpiewam głośno, nawet w środku nocy,
Wykrzyczę Twe imię w szczyty
I niech pomruk wiatru je rozniesie`
Przybądźcie, przybądźcie , o wy duchy, karmiciele zabójczych myśli,
Z płci mej mnie wyzujcie i napełnijcie mnie od stóp do głowy nieubłaganym okrucieństwem!
Zgęśćcie krew w moich żyłach: Zatamujcie wszelki w mym łonie przystęp wyrzutom sumienia,
By żaden poszept natury nie zdołał wielkiego mego przedsięwzięcia zachwiać ..
Zbliżcie się do mych piersi, przeistoczcie w żółć moje mleko, wy, śmierci niosące potęgi,
Które niewidzialnie krążąc. Na szkodę świata czatujecie! Spuść się, ponura nocy, oblecz się w najgęstszy dym piekieł,
Aby mój sztylet nie ujrzał rany przez siebie zadanej i niebo, Przez nie dość ciemny kir mroku przejrzawszy,
Nie zawołało "Stój"!
Ps: Przecież jestem! ..
Komentarze
Prześlij komentarz