psikus tchnienia...
tej nocy miałam koszmarny sen,
że ktoś włamał się do mojego wnętrza
jak do okradanego pokoju...
otworzył mnie...
wyszorował do czysta i złożył z powrotem...
martwą...ale teraz już do przyjęcia...
czasem mogę się schronić przed tymi koszmarami.
czasem nikt nie ma nade mną władzy w moich snach.
uspokajam oddech...
wciągam powietrze...
czuję zapach lata...
i ciepłą fakturę skóry.
zasypiam spokojna.
że ktoś włamał się do mojego wnętrza
jak do okradanego pokoju...
otworzył mnie...
wyszorował do czysta i złożył z powrotem...
martwą...ale teraz już do przyjęcia...
czasem mogę się schronić przed tymi koszmarami.
czasem nikt nie ma nade mną władzy w moich snach.
uspokajam oddech...
wciągam powietrze...
czuję zapach lata...
i ciepłą fakturę skóry.
zasypiam spokojna.
Komentarze
Prześlij komentarz