pomyłki i ludzie, których słowa są nic nie warte....
Spotkałam się z energetycznym wampirem i pozwoliłam mu zalać toksyną kilka dobrych miesięcy, których już nigdy nie odzyskam.
Pozwoliłam się sobą bawić...wykorzystywać..używać...
Pozwoliłam sobie zaufać, by patrzec prosto w oczy komuś..kto tak kłamał...
Znałam prawdę...pokusiłam się kiedyś nawet o przejażdzkę...
Byłam..zobaczyłam...mówiłam wprost...
Wzrok utkwiony w moich oczach i kłamstwo za kłamstwem....
Trudno się spodziewać uczuc od kogoś kto ich nie ma.
Kto ludzi zwyczajnie uzywa. Komu brak honoru...odwagi...kto jest bezdennym egoistą...i kogo dawane słowo nie znaczyło zupełnie nic.
Ludzie i ich uczucia niczym pacynki na sznurkach...
niewygodni-gdy za duzo jednak odkrywają.
Nie sądziłam, że jeszcze dam się tak krzywdzić...a jednak...
Trafiło na podatny grunt...w czasie załamania...zwątpienia w kogokolwiek i cokolwiek...
wybrano sobie naiwną słabą istotę do zabawy...
Nie zauwazyłam...osłabiony układ nerwowy wyłapywał coprawda sygnały..
potem fakty...ale nie miał siły się bronić...
[Pękła nieświadoma, niewidzialna bariera.]
Nie można się bać...
Cieszę się, że ten durny i dziwny rok się kończy.
Rok strat, w miejsce których sporo nowego już przyszło.
Teraz czas tylko na nowo zaprzyjaźnić się ze światem.
Nie lekceważyć żadnych sygnałów.
I nie oczekiwać uczuć od ludzi którzy ich nie mają.
Pozwoliłam się sobą bawić...wykorzystywać..używać...
Pozwoliłam sobie zaufać, by patrzec prosto w oczy komuś..kto tak kłamał...
Znałam prawdę...pokusiłam się kiedyś nawet o przejażdzkę...
Byłam..zobaczyłam...mówiłam wprost...
Wzrok utkwiony w moich oczach i kłamstwo za kłamstwem....
Trudno się spodziewać uczuc od kogoś kto ich nie ma.
Kto ludzi zwyczajnie uzywa. Komu brak honoru...odwagi...kto jest bezdennym egoistą...i kogo dawane słowo nie znaczyło zupełnie nic.
Ludzie i ich uczucia niczym pacynki na sznurkach...
niewygodni-gdy za duzo jednak odkrywają.
Nie sądziłam, że jeszcze dam się tak krzywdzić...a jednak...
Trafiło na podatny grunt...w czasie załamania...zwątpienia w kogokolwiek i cokolwiek...
wybrano sobie naiwną słabą istotę do zabawy...
Nie zauwazyłam...osłabiony układ nerwowy wyłapywał coprawda sygnały..
potem fakty...ale nie miał siły się bronić...
[Pękła nieświadoma, niewidzialna bariera.]
Nie można się bać...
Cieszę się, że ten durny i dziwny rok się kończy.
Rok strat, w miejsce których sporo nowego już przyszło.
Teraz czas tylko na nowo zaprzyjaźnić się ze światem.
Nie lekceważyć żadnych sygnałów.
I nie oczekiwać uczuć od ludzi którzy ich nie mają.
Komentarze
Prześlij komentarz