wszystko jest na sprzedaż...

Cena jest różna..
Czasem jest to piwo i trochę przeterminowanych płynów...
Czasem plotka...
W tej wiosce dobra plotka jest sporo warta...zwłaszcza jak się ma do stracenia własną reputację.
Ceną może być lojalność,
nagła niepamięć, problem z braniem odpowiedzialności...
za medialną radochę i emocje jak za starych dobrych czasów.
Bo wiadomo...wszystko idzie do przodu...
/...teraz przyda się trochę starej ikry.../

Niektórzy wyceniają się w ilości podłożonych świń.
Niewygodnych informacji.
Czy też lubości do plotek.
Najlepsze są te niesprawdzone,
o których nikt nie słyszał.
Hit po kilku latach.

Nagle przestaje przeszkadzać złośliwość drugiej strony,
podpieprzania w pracy,
przestępcza przeszłość,
siniaki, obtarcia,
ten wieczny lęk we mnie..
.machnięcie ręką, a tu jakby "ktoś mnie bił"...

Nieważne stają się wyraźne sygnały ani nawet mówienie wprost o problemie.
Nieważne pobicia...latanie z szampanem po rondzie...
Takie to było żenujące.
Było mi wstyd za nie swoją winę.
Jakoś łagodnie trzeba było przekazać, że znów się straciło pracę...
ale Aga załapała dodatkową więc szybko damy radę,
już się stara o nową pracę...

I jakie było śmieszne,
że takiego chłopa to pogonić...
niech się sam wreszcie weźmie za robotę,
a nie ja wiecznie na kilka etatów.
a coś przytyłam ostatnio...
ponoć w ciąży jestem.



Wszystko ma swoją cenę...szkoda, że często tak niską.

Wpis zawiera lokowanie produktu.

ag6

Komentarze

  1. Ludzie kochaja plotki- gdzie ? co? kogo? po co ? Mnostwo pytan. I tyle samo odpowiedzi. Cena tak jak napisalas - jest rozna. Zwykle sie kogos po drodze rani. Mysle, ze plotka jest tez po to, aby podtrzymac rozmowe. Kiedy juz nic nie ma sie do powiedzenia ludzie zajmuja sie innymi.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.