Krzyknę prosto w oczy Ci...
Będę mówić głośno. Bardzo głośno.
Bo to nie ofiara ma milczeć po raz kolejny. Nie ona ma się wstydzić. Nie ona ma uciekać. Nie ona ma się bać. Wystarczająco już się bała w trakcie działania przemocy.
Jakim prawem ofiara nie może mówić co jej się przydażyło...stało...co ją spotkało?
Nie Ona ma się czuć nadal zagrożona..nie Ona ma unikać oprawcy!
Pójdę wszędzie i będę głośno mówić o tym co się dzieje.tak...sprawa jest w sądzie..niejedna. tak,będę walczyć. Tak...z całych sił.
I nie będę milczeć..bo nikt już mi nie może zabronić mówić,nikt nie może mnie już straszyć że jak pisnę choć słowo, to będzie jeszcze gorzej.
Tak!magiczne siniaki,otarcia i inne rany przestały się pojawiać wraz z wyprowadzką. Tak... Mówiłam o tym wcześniej..niewielu ale mówiłam. I będę mówić teraz co się dzieje. Z każdym szczegółem. Mam do tego prawo.
Nie może być tak że oprawca ma prawa, a ofiara ma siedzieć zamknięta w domu,płakać,bać się żyć, nie chodzić na terapię...nie próbować przełamywać swoich lęków. Nikt inny jak ofiara powinna być chroniona i mieć możliwości.
Wszelkie niejasności należy wyjaśniać od razu. Mam wielu dobrych ludzi blisko. Nie jestem już sama. I już się nie boję.
Triumfalny folder "zdrapki" był w taki zabawny ..i znajdowały się w nim dziesiątki takich zdjęć...z bliska..z daleka... Takie trofeum oprawcy...
I nikt, nigdy nie widział...











Bo to nie ofiara ma milczeć po raz kolejny. Nie ona ma się wstydzić. Nie ona ma uciekać. Nie ona ma się bać. Wystarczająco już się bała w trakcie działania przemocy.
Jakim prawem ofiara nie może mówić co jej się przydażyło...stało...co ją spotkało?
Nie Ona ma się czuć nadal zagrożona..nie Ona ma unikać oprawcy!
Pójdę wszędzie i będę głośno mówić o tym co się dzieje.tak...sprawa jest w sądzie..niejedna. tak,będę walczyć. Tak...z całych sił.
I nie będę milczeć..bo nikt już mi nie może zabronić mówić,nikt nie może mnie już straszyć że jak pisnę choć słowo, to będzie jeszcze gorzej.
Tak!magiczne siniaki,otarcia i inne rany przestały się pojawiać wraz z wyprowadzką. Tak... Mówiłam o tym wcześniej..niewielu ale mówiłam. I będę mówić teraz co się dzieje. Z każdym szczegółem. Mam do tego prawo.
Nie może być tak że oprawca ma prawa, a ofiara ma siedzieć zamknięta w domu,płakać,bać się żyć, nie chodzić na terapię...nie próbować przełamywać swoich lęków. Nikt inny jak ofiara powinna być chroniona i mieć możliwości.
Wszelkie niejasności należy wyjaśniać od razu. Mam wielu dobrych ludzi blisko. Nie jestem już sama. I już się nie boję.
Triumfalny folder "zdrapki" był w taki zabawny ..i znajdowały się w nim dziesiątki takich zdjęć...z bliska..z daleka... Takie trofeum oprawcy...
I nikt, nigdy nie widział...
Masz rację. To nie ofiara ma się bać, nie ona ma milczeć. Niech oprawca zapłaci za wszystko, co zrobił. Niech on się boi, niech on nie może spać w nocy, w obawie przed karą. Podziwiam cię, twoją wytrwałość i to, że nie boisz się milczeć. Oby tak dalej! I swoją drogą, to ładna z ciebie niewiasta
OdpowiedzUsuń