ruszyła maszyna po szynach ospale...
Jestem, jak człowiek, który wrócił z odwyku.
Za zadanie mam żyć normalnym życiem
i się nie wypieprzyć.
Ja i mój lęk stoimy na równoważni.
Każdy krok musi być przemyślany,
wymierzony w punkt, dopasowany, idealny.
Nic na wyrost, nic ponad siły...
Za zadanie mam żyć normalnym życiem
i się nie wypieprzyć.
Ja i mój lęk stoimy na równoważni.
Każdy krok musi być przemyślany,
wymierzony w punkt, dopasowany, idealny.
Nic na wyrost, nic ponad siły...
Komentarze
Prześlij komentarz