Gdzie to jest?

Codzienne zmagania z obłędem
prowadzą do nikąd...

Wiesz gdzie to?
To takie małe miasteczko
domyślnego bólu...



Komentarze

  1. dlaczego domyslnego ?

    OdpowiedzUsuń
  2. :))))) Już jestem. Wymęczona, ale jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hejka! Jestem na twoim blogu pierwszy raz, ale to wcale nie oznacza że ostatni :D Lubisz czytać opowiadanka o.... - wpadnij do mnie to zobaczysz http://stronka-aniji.blog.onet.pl, byłoby mi bardzo miło gdybyś dodała mnie do swoich linków :*

    OdpowiedzUsuń
  4. hej...miło mi iż Ci się tu podoba...na pewno obejrzę Twoje opowiadania...Prośby z linkami nie uwzględnie:)nikogo nie dodaję do linków...sciskam mocniasto...

    OdpowiedzUsuń
  5. bo z bólem tak to jakoś jest...jesli nie jest fizyczny...i mocno odczuwalny...jest domyślny...gdzies z wnętrza...niewiadomo gdzie...nie wadomo skad i kiedy przybędzie....taki domyslny...

    OdpowiedzUsuń
  6. mam nadzieję ze z sykiem wszystko ok?skoro uśmiech mi przesłałas to domniemam że jakoś się poukładało...pozdrawiam cieplutko...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.