czas...
"...a czas płynie jakby nigdy nic...
nieskończony kręci film...
o takich jak my..."
wróćiłam...
ponad trzymiesięczny pobyt w szpitalu..
trudno było...
ale jestem...
waniliowo pachnie mi świat...
patrzę w niebo wdychając zapach siana...
zrywam stokrotki...
rozkoszuję się życiem...
daję i biorę...
kocham...
Cieszę się że wróciłaś... Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. Ostatnio milczę, ale jestem. Trzymaj się Angel, Trzymam kciuki i wierzę, że dasz radę. Jestem w cieniu ale jak coś to śmiało... Nie chcę się narzucaćPzdr.
OdpowiedzUsuńKochana... jesteś... jak dobrze, że wróciłaś... Cieszę się :***
OdpowiedzUsuńJa tez sie ciesze, ze jestes! Najwazniejsze, abys byla zdrowa i szczesliwa- i tego Ci zycze!
OdpowiedzUsuńJesteś tu i teraz to najważniesze...Dobrze było zjeść z Tobą burgera wypić colę w IGLLO wysokokaloryczane żelki -sphagetti:) To tylko czynności,a tak naprawdę dobrze jest zobaczać Ciebiewiedzieć,że znowu jesteś blisko...
OdpowiedzUsuńbardzo się cieszę, że już jesteś
OdpowiedzUsuńPo takich wakacjach czas wziąć się do roboty :)))Całuję Kochanie!
OdpowiedzUsuńbo dobrze, ze już jesteś...:)
OdpowiedzUsuń