już czas...

już czas...
przeprowadzam generalny remont
swojego umysłu...
wiercę dziury w pamieci....
by zapomnieć...

podłoga skrzypi z nerwów..

zapełnię krzykiem pustkę...

mnie nie da się ocalić..
nikt nie może zabrać mojego dreszczu obrzydzenia...

szukam przerwy w bliźnie...


...mogłabym napisać coś
co byłoby tak szczere...
że mogłoby być uznane za kłamstwo...

  

Komentarze

  1. kawowajulia@poczta.onet.pl10 kwietnia 2010 20:42

    Gdybys nawet nie napisala Angel slowa- to fotografia mowi wszystko. Przeraza, daje do myslenia. Moze rana jednak sie zablizni? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.