już czas...
już czas...
przeprowadzam generalny remont
swojego umysłu...
wiercę dziury w pamieci....
by zapomnieć...
podłoga skrzypi z nerwów..
zapełnię krzykiem pustkę...
mnie nie da się ocalić..
nikt nie może zabrać mojego dreszczu obrzydzenia...
szukam przerwy w bliźnie...
...mogłabym napisać coś
co byłoby tak szczere...
że mogłoby być uznane za kłamstwo...
przeprowadzam generalny remont
swojego umysłu...
wiercę dziury w pamieci....
by zapomnieć...
podłoga skrzypi z nerwów..
zapełnię krzykiem pustkę...
mnie nie da się ocalić..
nikt nie może zabrać mojego dreszczu obrzydzenia...
szukam przerwy w bliźnie...
...mogłabym napisać coś
co byłoby tak szczere...
że mogłoby być uznane za kłamstwo...
Gdybys nawet nie napisala Angel slowa- to fotografia mowi wszystko. Przeraza, daje do myslenia. Moze rana jednak sie zablizni? Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń