jedna...mała... kreska...
Nic się nie dzieje...
a tak naprawdę dzieje się wszystko...
wypalam się,spalam...
współpalę...
współczekam...
wraz z jedną..małą..kreską...
współcierpię...
współtęsknię...
współżałuję...
a tak naprawdę dzieje się wszystko...
wypalam się,spalam...
współpalę...
współczekam...
wraz z jedną..małą..kreską...
współcierpię...
współtęsknię...
współżałuję...
Angel rozumiem, ze zaklinasz slowa. Ja sie ... wspolciesze z Toba i wspoltrzymam kciuki. Niech bedzie dobrze! A to Dobro niech trwa.
OdpowiedzUsuńwspółistnienie w pustce, czuję , oddycham mimo że jesteś daleko. pozdrawiam
OdpowiedzUsuńwolalabym Julia by byly dwie kreski...by wspolistnialy...by wspoldzielily szczescie...jest jedna...wspolboli....bardzo.
OdpowiedzUsuńZrozumialam, ze to TA kreska- ta DRUGA najwazniejsza. Ta, ktora sie wypatruje a przez to wspolodczuwa ... W takim razie trzymam kciuki za kolejna kreske. Niech sie pokaza dwie a wtedy naprawde bedziemy razem swietowac! Moze lipiec bedzie laskawszy?
OdpowiedzUsuńBardzo mi przykro Angel :( Mimo to nie poddawaj się proszę. Przytulam do serca.
OdpowiedzUsuńdzięki Marku..choć wolałabym by juz nikt nie cierpiał...
OdpowiedzUsuńchciałabym po porstu na troche nie czuć...
OdpowiedzUsuń