jedna...mała... kreska...

Nic się nie dzieje...
a tak naprawdę dzieje się wszystko...

wypalam się,spalam...
współpalę...
współczekam...

wraz z jedną..małą..kreską...
współcierpię...
współtęsknię...
współżałuję...

  

Komentarze

  1. Angel rozumiem, ze zaklinasz slowa. Ja sie ... wspolciesze z Toba i wspoltrzymam kciuki. Niech bedzie dobrze! A to Dobro niech trwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. współistnienie w pustce, czuję , oddycham mimo że jesteś daleko. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. wolalabym Julia by byly dwie kreski...by wspolistnialy...by wspoldzielily szczescie...jest jedna...wspolboli....bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrozumialam, ze to TA kreska- ta DRUGA najwazniejsza. Ta, ktora sie wypatruje a przez to wspolodczuwa ... W takim razie trzymam kciuki za kolejna kreske. Niech sie pokaza dwie a wtedy naprawde bedziemy razem swietowac! Moze lipiec bedzie laskawszy?

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi przykro Angel :( Mimo to nie poddawaj się proszę. Przytulam do serca.

    OdpowiedzUsuń
  6. dzięki Marku..choć wolałabym by juz nikt nie cierpiał...

    OdpowiedzUsuń
  7. chciałabym po porstu na troche nie czuć...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.