krople mnie...
pada deszcz...
zawsze lubiłam ten stan pogody...
wystawiałam przedramiona
by krople deszczu wybrzmiały na nich
preludium...
dziś patrzę...
i widzę krzyk samotnych kropel...
tyle ich...
a każda sama...
moja głowa zdaje się być dodatkowym bagażem...
nadwyżką programową...
fabryką do wyburzenia...
produkującą nadmiar nierównych myśli...
zawsze lubiłam ten stan pogody...
wystawiałam przedramiona
by krople deszczu wybrzmiały na nich
preludium...
dziś patrzę...
i widzę krzyk samotnych kropel...
tyle ich...
a każda sama...
moja głowa zdaje się być dodatkowym bagażem...
nadwyżką programową...
fabryką do wyburzenia...
produkującą nadmiar nierównych myśli...
Skrzydla, ktore nawet nie opadly, one sie rozbily o krople deszczu ... Smutne. Ale pamietaj, ze jestesmy z Toba. Nie jestes sama. A przeciez- "Przyjaciele sa jak Anioly, ktore stawiaja nas na nogi, kiedy nasze skrzydla zapomnialy jak sie lata". Zycze Ci przyjaciol wokol. Tych prawdziwych.
OdpowiedzUsuń