krople mnie...

pada deszcz...
zawsze lubiłam ten stan pogody...
wystawiałam przedramiona
by krople deszczu wybrzmiały na nich
preludium...

dziś patrzę...
i widzę krzyk samotnych kropel...
tyle ich...
a każda sama...

moja głowa zdaje się być dodatkowym bagażem...
nadwyżką programową...
fabryką do wyburzenia...
produkującą nadmiar nierównych myśli...

  


Komentarze

  1. Skrzydla, ktore nawet nie opadly, one sie rozbily o krople deszczu ... Smutne. Ale pamietaj, ze jestesmy z Toba. Nie jestes sama. A przeciez- "Przyjaciele sa jak Anioly, ktore stawiaja nas na nogi, kiedy nasze skrzydla zapomnialy jak sie lata". Zycze Ci przyjaciol wokol. Tych prawdziwych.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.