wszystko tańczy na krawędzi życia.
męczy mnie dziś ta różnorodność i obcość ludzi.
właściwie-nikt bliski...
mozaika spraw...spotkań i rozmów...
niewielki przypływ idei samobójczych...
groteskowe walki.
niesmak wyrażony piórem...
Łudzę się,że jeszcze cokolwiek zdążę...
Prowadzę dialog fikcyjny-
bo w rzeczywistości milczę jednak...
męczy mnie dziś ta różnorodność i obcość ludzi.
właściwie-nikt bliski...
mozaika spraw...spotkań i rozmów...
niewielki przypływ idei samobójczych...
groteskowe walki.
niesmak wyrażony piórem...
Łudzę się,że jeszcze cokolwiek zdążę...
Prowadzę dialog fikcyjny-
bo w rzeczywistości milczę jednak...
Dialog fikcyjny to ten prowadzony z samym soba. Trafia sie wtedy na najlepszego bo rozumiejacego sytuacje- sluchacza a rownoczesnie wspanialego rozmowce. Znam to z zycia.
OdpowiedzUsuń