już od jakiegoś czasu byłam emocjonalnie sama.
zdejmowano ze mnie skórę.
ściągano ją wraz z uczuciami...

całkiem naga
z sercem na wierzchu...
tętniącym
czekałam na wyrok.

liczyłam na blizny...
czas na zagojenie...
ułudę szczęścia...
/okłam mnie, że.../

stoję na skarpie
przede mną tabliczka
"choć raz w życiu
poczuj się kochana"...

zawrócił/a byś?

49526_skok-z-klifu (1)

Komentarze

  1. Kiedy poczulabym sie kochana ... zawrocilabym do zycia. Sprobowalabym raz jeszcze I raz jeszcze .... Nie zrobilabym tego kroku w otchlan, przepasc, bo przeciez nie wiemy co bedzie potem. Wiemy co jest tutaj. A tutaj moze byc dobrze. Kiedy poczulabym sie kochana- uwierzylabym znowu.

    OdpowiedzUsuń
  2. cały "dowcip"polega na tym..że aby poczuć się kochaną...trzeba skoczyć...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.